Film, który nie puści Cię aż do samego końca! | Ostatni ocalały | Filmy po polsku Film opowiada prawdziwą historię ostatniego …

source

45 odpowiedzi

  1. To był najbardziej szlachetny i dumny ród Indian. Amerykańskie gnoje barbarzyncy mordercy zamordowali z zimną krwią szlachetnych ludzi żeby zagarnąć im piękne i żyzne ziemie ,ale biali zniszczyli nie tylko Indian ale też ten kiedyś piekny kraj. Złodziejskie sępy. !!!!!!!!!!!

  2. Indianie mieli wielka kulture i wiare, ktora dobiero teraz sie odkrywa i docenia, to co z niej pozostalo. Ich cywilizacja byla siega tysiecy lat i jest dowodem ich wlasnych praw, ktore szanowaly nature Trzeba szanowac ich obyczaje , tak jak inni powinni doceniac nasze, a nie niszczyc ludzkosci. Inaczej rodzi sie rasiz.

  3. Już,kiedyś oglądałam ten film,ludzie,niszczą to co ludzkie to co zgodne z naturą.
    Daleko nam do Indian to była mądra cywilizacja,złączona z naturą i przodkami,❤

  4. Cała prawda o "kulturze" anglosasów. Wiele narodów i karajów zna tę prawdę, afganistańczycy, irakijczycy, libijczycy. Wenezuela na celowniku. i wiele innych. Ot, smutny los narodów i krajów, którzy mają jakieś zasoby.

  5. CD. …granic. I na to przybyli Europejczycy i zdobyli te Amerykę, ten Nowy Świat w imię własnej kultury, chrześcijańskiej, feudalnej, kapitalistycznej, zresztą też niewątpliwie obarczonej wadami. Bo nikt nie jest przecież doskonały. Tak więc to nie była rzeź niewiniątek. Wiele by o tym mówić. Jak koła szprychowe wielkich wozów osadniczych i dyliżansów oraz rozwój kolei żelaznych zmieniły Stany Zjednoczone, jak prawo własności, feudalnej, kapitalistycznej zastąpiło ten słoneczny imperializm indiańskich koczowników. Nie dajcie się zwieść różnym pseudo humanistom, ekologom, ekologistom bredzącym wciąż swoje, o biednych Indianach, o klimacie, o wiatrakach itp. Tego Wam życzę w przeddzień Bożego Narodzenia 2025.

  6. To nie tak moje naiwne dzieci i wnuki. To tylko film, obrazek ukazany przez Hollywood, by jeszcze więcej zarobić. W kilku zdaniach poniżej to było mniej więcej tak. W Ameryce, za oceanem, żyły sobie plemiona koczowniczych tubylców, nie znających pisma, ani nawet koła. Uważały Słońce za Boga, a że co dnia Słońce zachodziło i wschodziło, więc było wszędzie i trzeba było je czcić, składać Mu ofiary i wycinać w pień wszystkich obcych. To był taki indiański imperializm, nie uznający