44 thoughts on “Horror Polskiej Szkoły – Plociuch

  1. Krzychu, najlepszy vlog jaki miałeś ever – ja wiem, że wyższe polityczne tematy są bardzo ważne, ale system edukacji na chwilę obecną to jest jakaś fabryka zombie. Ludzie, którzy mają szóstki w szkole, wychodzą do życia jako zombie i są przytłaczani rozczarowaniem. Z resztą – nie tylko oni. O patologiach tego, co się dzieje (nie przez nauczycieli, a przez PRZEŁADOWANIE programu pierdołami) można by trzy nocki zarwać. I to jest temat za który jestem w stanie robić hałas. Dzięki, że się tym zajmujesz, szacun. Standardowo "miłe słowo". Łapka w górę. : )

  2. Zupełnie nie rozumiem tego narzekania. Prace domowe są zupełnie potrzebną rzeczą, gdyż skłaniają uczniów do samodzielnej pracy poza szkołą, bez której szkoła nie ma sensu. Może w podstawówce samo uważanie na lekcjach wystarczy, ale wyżej już coraz mniej. Systemowi edukacji oczywiście daleko do ideału, ale narzekanie na przepracowanie dzieci to gruba przesada. Liceum skończyłem rok temu i jakoś przez cały okres mojej edukacji nie byłem bardzo przepracowany. Jak dla mnie to np. program z matematyki jest zbyt ubogi.
    Rolą nauczyciela nie jest nauczenie ucznia- rolą nauczyciela jest PRZEKAZANIE wiedzy oraz pokazanie, jak ją wykorzystać, co za tym idzie uczeń musi również włożyć pracę w nauczenie się czegoś. Bez własnej pracy uczeń się niczego nie nauczy, a prace domowe są częścią własnej pracy ucznia.
    Co do informatyki to zaprzeczasz sam sobie – uważasz, że dzieci są przepracowane, ale narzekasz, że mało uczą (co do wkuwania rozmieszczenia klawiszy na klawiaturze to potwornie bredzisz). Co takiego mają w takim razie uczyć na informatyce? Programowania? Baz danych?
    Nie rozumiem też problemu z pracami domowymi na weekend – co za problem poświęcić godzinkę czy dwie weekendu na odrobienie ich?
    Nie mówię, że system edukacji jest idealny, uważam, że szkoła powinna uczyć więcej kreatywnego myślenia, samodzielności oraz wielu innych potrzebnych do życia rzeczy, ale całe te narzekanie jest jak dla mnie grubą przesadą.
    Nie wiem skąd wziąłeś te wszystkie informacje, ale szczerze mówiąc nie spodziewałem się po tym filmie jakichś rzetelnych źródeł ;P
    PS. Do wszystkich uczniów, którzy narzekają na "przepracowanie"- mam dla was złą wiadomość 😛

  3. #opinia8klasisty
    Ja chodzę teraz do 8 klasy… MASAKRA. Musimy nadrobić materiału za 3 letnie gimnazjum. Dodatkowo musimy wyrobić się z programem JUŻ PRZED EGZAMINAMI. Tj. Przed 11 kwietnia. To jest porażka. Nawet nie mamy roku nauki tylko 2 miesiące mniej. Przerwy nie są dłuższe u mnie i u moich wszystkich znajomych, a mam ich dużo. Mamy siedem-osiem godzin lekcji a dodatkowo te nieszczęsne prace domowe połączone z wkuwaniem do sprawdzianów które już powoli wypełniają mój terminarz po brzegi. Często też i nie tylko w mojej szkole nauczyciele stosują praktyki, które są nawet niezgodne z prawem. Mianowicie jest coś takiego jak limit sprawdzianów. Kiedy się wyczerpie w danym tygodniu nauczyciel wstawia nam kolejny sprawdzian ale jako żekomą "kartkówkę" Żeby obejść przepisy. Kolejna sprawa to lektury. Lektury, które są pisane starą polszczyzną co całkowicie utrudnia ich zrozumienie. Ciekawy jestem co by było gdyby książkę napisaną w slangu młodzieżowym z takimi skrótami jak (zw, jj, ok, elo, xD itp) dać np. Mickiewiczowi i kazać mu ją zrozumieć oraz go z niej przeczytać. To działa też w drugą stronę. Po przeczytaniu 1 strony "Quo Vadis" Miałem dość. Jedyne co jest dobre ale tylko dla mnie to nauczyciele, z którymi da się w pewnych kwestiach dogadać. Ale jestem świadomy tego że inni nie mają tyle szczęścia i muszą charować więcej ile ich rodzice, a w szkole ucząc się jedynie bycia posłusznym.
    Dziękuję za przeczytanie.

  4. Dobrze gada dać mu wódki, od lat powtarzam ,że prac domowych być nie powinno , każdy po robocie lubi mieć fajrant. Nauczyciel myśli tak : jak ja muszę po nocach sprawdzać klasówki to niech dzieciaki po nocach lekcję odrabiają. Jestem z 1981 -8 lat podstawówki 4 lata liceum i 6 na Polibudzie (nie skończyłem) , pamiętam z tych wszystkich godzin co przesiedziałem w ławce marnując dzieciństwo jak pisać , czytać , podstawy matmy no i parę wybiórczych rzeczy z innych przedmiotów – materiał do opanowania w 12 miesięcy. Tyle tylko że rodzice chodząc do pracy nie mieli by co zrobić z dziećmi. Ale na to też bym znalazł sposób 10 godzin tygodniowo nauki betonowych przedmiotów i 5 godzin języka obcego a reszta kółka zainteresowań do wyboru WF ( w tym wybór piłka nożna ,siatka, zbijak itd), muzyka , plastyka itd. I oczywiście zakaz prac domowych.

  5. Ja tam przychodzę tylko dla znajomych i innych ludzi. Nie dość,że wiem co nieco na temat tej man made nauki,których nauczyciele traktują jak coś świętego,no po prostu śmiech na sali. Przed Wczoraj pani od fizy mówiła "przedmiotowy system oceniania",no kurde,witaj w niewolnictwie,apatii itp
    No po prostu śmiech na sali
    Ps.Aha i jeszcze są dwubiegunowi,mówią,że JESZCZE są dobrzy i nie będą źli,nie będą "gryźć"
    Jeszcze system kar i nagród,no masakra

  6. 16:40 dokładnie, z typowej teorytycznej lekcji np matematyki bardzo często ktoś wyjdzie nic nie wiedząc, bo wystarczy raz się zamyślić podczas tłumaczenia kluczowego wzoru i już cały temat staje się niezrozumiały.

    Osobiście jestem zdania, iż najbardziej wydajnym sposobem nauczania byłyby lekcje indywidualne, właściwie korepetycje, wtedy każda osoba normalnie rozumująca miała by co najmniej 4 na koniec, bo i mobilizacja większa, i większy nacisk korepetytora.
    A tak to z 20 osób w klasie dobrze zrozumie tylko 10.
    To też oczywiście zależy od przedmiotu, lecz wiem iż jest zamało nauczycieli, by takie lekcje były możliwe.

  7. Jak bym nie miał masy pracy domowej z matematyki to bym z niej prawie nic nie umiał bo nie starcza czasu na ogarnięcia materiału, a w dodatkowym wolnym czasie szedł bym na browarka ze znajomymi xd

  8. Z rok temu, druga klasa podstawówki, "najlepsza uczennica". Dzwoni dziadek. Nie mogą rozwiązać zadania. MMS. W zadaniu w MEN-owskim podręczniku krył się potrójny układ równań kwadratowych z nieskończoną liczbą rozwiązań. Dziecko zapewne miało to rozwiązać przez losowe podstawianie. Inny przykład, pierwsza klasa. Zadanie wykonać rzeźbę anioła bez używania gotowych kształtów/materiałów. Niezaliczone bo użyliśmy kawałka styropianu. Idioci. 7-latka miała wypiec ciasto czy glinę, a może obrobić piaskowiec? Mam wrażenie że prace domowe w dzisiejszej podstawówce są dla rodziców(co niekoniecznie jest złe, ale nie każdy ma zawsze czas).
    Patola w systemie edukacji nie jest niczym nowym. W życiu poznałem ludzi w różnym wieku którzy mogliby wygrać w 1 z 10 ale za ch* nie wiedzą co to jest RRSO.

  9. Moja córka jest w 2 klasie sp już w pierwszy dzień zadanie domowe wczoraj to samo a dzisiaj już klasowka 🙁 w 1 klasie było to samo jak nie było pracy domowej to byłam zdziwiona do tego dużo zadań na weekend co to będzie dalej masakra

  10. paranoją z zadaniami, gdy chodziłam do szkoły, były sytuacje, gdy zabrakło lekcji na omówienie tematu, nauczyciel zadaje i następnego dnia:
    -to sprawdzamy zadania domowe. o, ty mi powiedz jak to zrobiłaś
    -nie zrobiłam, bo nie umiałam go zrozumieć i chciałam zapytać jak je zrobić
    -to masz minusa. to kto powie jak zrobił zadanie?

  11. Ator problem podstaw programowych w szkolnictwie to nie jest kwintesencją problemów w szkole. Podstawowy problem to przeładowane klasy. Jest mocny nacisk na indywidualne podejście do ucznia, idea szczytna ale czy możliwa do wykonania? W klasie masz 30 osób, a lekcja trwa 45 min. Odchodzą czyli masz dla ucznia na każdej lekcji całe 1,5 min. Dodatkowo problemem jest to, że nie ma projektów ( co prawda o nich słyszałem ale nigdzie nie widziałem żadnego). Wspomniana przez Ciebie Informatyka i problem Worda, a co szkodzi aby nauczyciel przedmiotu humanistycznego zadał wypracowanie, które musisz napisać na komputerze, a następnie jest oceniane również pod względem formatki w wordzie? Tak samo może być z excelem. O jednej rzeczy nie wspomniałeś na informatyce coraz częściej wprowadza się podstawy kodowania. (scratch etc). To jest całkiem fajne rozwiązanie, pytanie czy projekty są ciekawe… Zgadzam się z tym, że spora część ludzi zostaje nauczycielami bo sobie nie poradzili na studiach. Widziałem badania na UW, im mniejsza średnia tym prawdopodobieństwo zostania nauczycielem jest większe. W badaniu nie byli brani pod uwagę studenci kierunków pedagogicznych. Trzeba zwiększyć prestiż zawodu, nie widzę przeszkód aby Informatyk, ale Informatyk uczył w szkole zwłaszcza jak jest freelancerem, ale dlaczego tego nie robi? Bo kasa z jednego projektu może sięgać półrocznej pensji nauczycielskiej.

  12. Mam teraz dokładnie tak. Córka w 2 klasie podstawówki, a już kończy się zabawa i zaczyna kucie niepotrzebnych rzeczy na pamięć. A jak sama ma coś poszukać, to nie wie jak.

  13. Nigdy nie odrabiałem prac domowych zawsze je spisywałem przed zajęciami czasem się zrobiło jakieś wypracowanie ale ja robiłem taki minimum dla mnie by ważne umiejętności i nie oceny

  14. U mnie w szkole nauczyciele mają problem z tym ,że odrabiamy lekcje na przerwach w szkole . To po co mamy przerwe 20 min ,żeby siedzieć na dupie ,bo uczyć się przed kartkówką lub sprawdzianem to nie ,odrabać prace domową po lekcji ,też nie bo ona jest DO DOMU . Nie mogę się czasami uczyć przed klasówką bo mam kilkanaście stron pracy domowej.Denerwójące jest to ,że nauczyciele się jakoś zgrywają i zamiast 2 stron z ćw od matmy masz do odrabienia:polski (prezentacja) ,matymateka 4 str ćwiczeń ,hiszpański całą kartke formatu a4 (raz mieliśmy a2 :/) .Angielski strona z podręcznika i zadanie z ćw . Informatyka sprawdzian ,nauczyć się jakieś piosenki na muzyke . I materjały na plastyke . W tym czasię robią sprawdziny i kartkówki bardzo często (w jednym tygodniu zostały zadane 2 sprawdziany z matymatyki ,najgorsze jest to ,że pani gówno tłumaczy ,a multum zadaje).Sorry za pismo

  15. Uczniowie Powinni sami wybierac lekcje i ich ilosc!!!!! a ksiąrzki powinni juz 4lata temu zamienic na ksiąrzki na tel albo tablet!!!! bo nie każdy dzieciak jest pudzianowskim zeby nosic 12kg codziennie to tak jakby twoja teczka do pracy ważyła 21kg!!! skolioza i inne gwarantowane!!!!

  16. Nauczyciel pracuje po szkole. To nie jest zawód, który kończy się po ostatnim dzwonku. Potem jest świetlica i dyżury do ostatniego autobusu włącznie z odprowadzeniem na przystanek a potem papiery, sprawozdania z lekcji, dzienniki, frekwencje, średnie, plany lekcji, nierzadko nauczyciel nie ma przerwy by zjeść kanapkee jak uczeń bo musi stać na dyżurze i ogarniać gówniaki z mentalnością gimbazy. Nie wspominając już o wychowastwie kiedy nauczyciel ma obowiązek monitorować warunki ucznia poza szkołą. I wtedy wystarczy by 2-3 uczniów było z patologicznych rodzin by było roboty szczególnie, że nauczyciel nie ma żadnego narzędzia poza dobrowolną rozmową z opiekunami a wymaga się od niego pracy jaką wykonuje kurator.

  17. Od razu jak zobaczyłem prośbę wyłączyłem adblocka. Wolę oglądać reklamy na filmiku niż jak youtuberzy odpierdalają jakiś szajs na materiałach sponsorowanych.

  18. najgorszym absurdem według mnie są zbędne przedmioty czyli muzyka w plastyka i religia szczególnie te dwa pierwsze nie służą nikomu ani niczemu myślę o cio religię OK Nie mam nic przeciwko temu by ktoś kto jest chrześcijaninem się czymś swojej religii wręcz przeciwnie ale uważam że nie powinno się tam spychać drugiej strony barykady lub jakichś innych religii No sorry nie to jest wredne A najgorsze jeśli jest jakaś katechetka lub katecheta jeszcze jak ksiądz albo zakonnica fajnie jest to ktoś kto faktycznie miał z tą religią dużo do czynienia No bo w sumie Skoro się tam dostał i otrzymał swój pasek pod szyję lub habit to jeszcze rozumie taka osoba ma jakieś tam doświadczenia może coś powiedzieć a ja pamiętam religia jak byłaś w sumie taka szkoła kiedyś nie chodziłam bo musiałam i dziś też Mam naprawdę wyjebane jajca na waszych bóstwo ale nie kurde bo pogan trzeba wciskać tam gdzie nie chcą ateiści buff przepychaczem nic ciśniemy na siłę wszystkich jesteś po drugiej stronie barykady rozpierdziel innej ci ją na religię Tak tak właśnie wyglądała religia rozumiem Gdyby jeszcze mówiła o tej swojej religii ta katechetka ale ona Jedyne co robiła to dała jakieś kolorowanki przez cały rok i kolorowaliśmy dzień w dzień te cholerne kolorowanki a plastyka jeszcze gorsza w sumie Norbi jakieś tam głupie blada kolor taki kolor sraki albo rysowania do siebie pa Pranie się z farbami po małej kartce A4 i brudzeniem całej sali Bogdana sobota od plastyki kiedyś brała i kradła papier w ogóle nauczycielskiego okropność a potem mi się musiała pisać pracę z imionami i nazwiskami i miałam taki wstyd moment to roślina gazaris ja cię nie umie ruszać rośliny Mam to w dupie muzyka nie nie nie nauczysz się piosenek Lady Gagi nie ma ani żadnej piosenkarki lub piosenkarza którego lubisz będą ci wpłacać przez tyłek jakąś gównianą piosenka o nauczycielach śpiewana przez jakiegoś przedszkolaka mimo iż ty coś w siódmej klasie Jestem się nie chcesz piszę to jest gimnazjum Kiedy miałam jeszcze lekcja muzyki w gimnazjum dokładnie 3:00 od innych piosenki Profesor Robert taka piosenka dla przedszkolaków totalnie bez sensu i każda lekcja muzyki tak wyglądała Ja rozumie Rozróżnia minut może się przydać ale huj i piosenka Profesor Robert nie rozumie tego A jak ktoś pisze że stukał wrażliwa i takie bzdury to ciekawe co mu straszliwie chyba tylko wszy No i jego włochatym zadku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *